Wysłany: Pią Maj 25, 2007 5:15 pm Defektoskop ultradźwiękowy Krautkramer
Mam pytanko moja firma zbiera się po mału do kupna Defektoskopu ultradźwiękowego firmy Krautkramer. Powiedzmy taki model
Czy jest duża róznica w modelu USM 25 a USM 35X ?? Oczywiście oprócz ceny.
Pracowałem na modelu USM 25 i jestem ciekaw czy warto jest się rzucać na ten model USM 35X .Napewno ten 35 ma lepszy wyświetlacz ale mnie głównie chodzi o funkcje czy jest coś nowego dodane a może łatwiejsza obsługa.
lecz po szczegółowe informacje proponuję zwrócić się do przedstawicielstwa firmy w Katow
No tak , ale wiesz chciałem usłyszeć opinie ludzi którzy na nim pracują i mają porównanie do poprzedniego modelu. A z przedstawicielami jest róznie.......... oczywiście nikogo nie obrażając :wink:
Posiadam USM 35XS - lecz nie mam odniesienia do USM 25
_________________ Jarosław Kopiński
RT, UT level III
IOR-1
marcin_l85
Dołączył: 02 Sie 2007 Posty: 3 Skąd: Polska
Wysłany: Pią Sie 17, 2007 3:47 pm
Witam, jestem nowicjuszem w dziedzinie badań nieniszczacych, gdyż pracyje w tym zawodzie dopiero dwa miesiące. Do dyspozycji mam trzy typy defektoskopów: DI 40 i DI 60 ( plus to dobry pomiar a minus to gabaryty i waga w poruwnaniu do USM35 ) i oczywiscie USM 35, do którego nie mam zastrzezeń. Jednakże, osobiście wole DI 60. Myślę że istotne jest co się bezie badać. Np. ja badam spoiny w szynach i bardzo częśto wychodzą echa niedoszlifowanych progów spawów. Wtedy najlepiej wziąść troche smaru na palec i sprawdzić gdzie się to echo rzeczywisćie odbija. Gdy sie znajdzie to ruszając palcem echo pięknie "skacze". Można tez zrobic pomiar odległości by mieć pewność czy wada leży w spoinie. Dlatego na DI 60 to widać super a na USM 35 jest już ciężej bo tam obraz się chwieje ciągle.
Ja również pracuje na DI60 ale porównanie go do USM 35 sorry ale to jak byś chciał porównać aparat cyfrowy do zwykłego analoga na kliszę.
Jeśli masz dostęp do USM 35 to popracuj sobie na nim zobaczysz różnice. DI60 posiada nakładane skale a USM35 ustawiasz sam wykers DGS do danej głowicy to głowna róznica , pomijając fakt odczytu danych z odległosci , głębokości , wielkości wskazania. Duża baza zapisu głowic , skalowań , zapamiętywania wad itd..
No i przede wszystkim rejestracja wad jest o wiele łatwiejsza i przyjemniejsza niz w DI60
pozdr..
P.S Pracuje na DI 60 2 lata uważam że to jest dobry aparat ale czas iść do przodu bo technika się zmienia
_________________ RT-1 UT-2
Mostostal Płock SA.
marcin_l85
Dołączył: 02 Sie 2007 Posty: 3 Skąd: Polska
Wysłany: Sob Sie 18, 2007 1:44 pm
Masz 100% racji, z tym ze USM jest o niebo lepszy jesli chodzi o możliwosci. Mówie że DI 60 jest dla mnie lepszy jako początkującego, gdyz łatwiej np. uzmysłowić sobie gdzie leży wada. Bardzo dobrze znaleść miejsce pierwszego odbicia jesli np badamy z drugiego odbicia. Proszę sie nie bulwresowac jesli coś pomylę :wink:
Skoro Wiewia mówisz że DI 60 to staroć to mam cos lepszego, przez pierwszy miesiąc pracowałem na DI 40 ha ha. to dopiero starozytnosć.
_________________ pierwsze kroki w defektoskopii
Michal
Dołączył: 10 Gru 2007 Posty: 7 Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Gru 11, 2007 12:09 am
W USM-ie można ustawić sobie wyświetlanie obszaru drogi fali przed i po odbiciu od dna. Wygoda jest niezaprzeczalna bo po zmianie grubości materiału podstawowego, skala przelicza się i automatycznie dostosowuje do nowych warunków.
Gorąco polecam USM35, USM25 też jest całkiem przyjemny. Różnica jest taka że ma trochę mniej wodotrysków.
Ale jedno mi się nie podoba. Aparaty o obudowie, powiedzmy skrzynkowej tak jak na przykład DI 60 dużo łatwiej położyć gdzieś na konstrukcji tak żeby nie spadły. Nowe krautkramery pod tym względem wymagają dużo większej uwagi.
pzdr
Michał
anbys1
Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 3 Skąd: Janowiec Wlkp
Wysłany: Sro Cze 24, 2009 10:03 pm
Witam
Mam pytanie który defektoskop wybrać USM 35X czy CUD firmy ULTRA ?
Pozdrawiam
Andrzej
_________________ Jarosław Kopiński
RT, UT level III
IOR-1
anbys1
Dołączył: 09 Maj 2008 Posty: 3 Skąd: Janowiec Wlkp
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 12:15 am
Z tym się zgadzm, ale USM 35 ma jedną "wadę" cena.
I tu jest problem.
Szkoliłem się na USM 35 i jest rewelacyjny ale gdy przedstawiłem szefowi cene USM to stwierdził że mam sobie go wybić z głowy.
A o CUD - dzie mówi że jest o wiele trańszy, ma wgrane dane do sprawdzania np. osi zestawów kołowych, haków i piór resorów wagonów towarowych.
Więc chyba stoję na przegranej pozycji bo szef choć nie ma racji to i tak ma rację.
W naszym kraju na chwilę obecną przeważają defektoskopy typu Krautkramer ale coraz więcej firm zaczyna kupować defektoskopy typi Epoch ze względu na ich możliwości i obrazowanie wady w 3D. Ja osobiście pracowałem i na USM25 i na USM 35 a teraz będę miał możliwość pracy na USM GO. To chyba z sympatii do firmy Testing :)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum